Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

blogi

Blog > Komentarze do wpisu
Z kwiatka na kwiatek

wtorek, 11 maja 2010, roztoczanski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/05/11 23:27:48
Wiosna idzie, grubasy zaczynają latać :-D
-
2010/05/12 08:49:49
W Powsinie największą aktywność lotniczą przejawiały trzmiele, ale jak taką ilość kwiatów, to owadów było mało. Takie buczące, latające kulki budzą mieszane uczucia, człowieka z aparatem przyciągają, ale równocześnie mocno niepokoją :)
-
2010/05/12 10:28:47
Cóż, męska natura.../
;)
-
2010/05/12 11:03:37
A to czasami nie robotnice w tym przypadku kwiatki zapylają? ;))
-
2010/05/12 22:06:28
No pewnie, samce służą do wyższych celów.
Bardzo chwilowe są te cele, więc raz dwa i już jest po nich. ;)
-
2010/05/13 12:28:35
Ja kto chwilowe, podtrzymanie gatunku jest chwilowe? ;))
-
2010/05/13 17:48:19
Samiec czy robotnica, trzmiel jest rodzaju męskiego - znaczy, ja o nazwie mówię;)))
-
2010/05/13 19:13:29
No tak, jak coś złego to od razu na facetów, nawet jak kobity rozrabiają ;))
-
2010/05/13 21:40:00
Chwila prowadząca do podtrzymania gatunku jest chwilowa. ;))
A potem to juz taki samiec staje się zbędnym trutniem. ;)
-
2010/05/13 22:07:54
Ty o szczegółach technicznych, a ja o sensie istnienia ;))
-
2010/05/14 17:21:07
To na jedno wychodzi. Sens istnienia trutnia jest chwilowy i wyłącznie techniczny. Są gatunki, które sobie świetnie radzą bez takich dziwolągów jak samce. ;)