Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

blogi

Blog > Komentarze do wpisu
Nalot

kwiat, kwiaty, Ogród Botaniczny Powsin, owady, Powsin, Roztoczanski

 

poniedziałek, 17 maja 2010, roztoczanski
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/05/17 12:41:27
To ten, co to nie powinien latać, tylko tym nie wie? ;-)
-
2010/05/17 14:22:43
Możliwe :-)
-
2010/05/17 17:27:29
Hmm, czy mi się wydaje, czy Ty mu przygrzałeś lampą? :/
-
2010/05/17 18:04:07
Co najwyżej oślepiłem ;))
-
2010/05/17 19:07:13
Tak mi się wydawało. :/ Rozti, nie szalej z lampą, bo robale z lampą to trzeba umieć. I dyfuzor mieć. :D
Dobra, ja Ci powiem szczerze - ta fota jest paskuuuudna. No.
Tylko się nie obraź. ;)
-
2010/05/17 19:33:47
Wypad do Powsina, to moje pierwsze próby prawie makro tym aparatem, szczególnie z lampą.
Obrażać się nie mam o co, rada kogoś mającego doświadczenie jest zawsze cenna, co innego jakbyś powiedziała, paskudna fotografia i nic więcej. Z moich obserwacji - lampa lubi się odbijać w skrzydłach i wyłażą tradycyjne problemy światła błyskowego, przepalenie pierwszego planu który się załapał ze względu na zbyt szeroki kadr i spłaszczanie.
Dla mnie jest to zdjęcie o tyle cenne, że jedyne gdzie trzmiel jest w locie, szkoda że nieostry ;)
-
2010/05/17 19:56:07
:)) Ano, lampa spłaszcza, a jeśli trafi na kwiatek to już w ogóle porażka (pamiętaj, roślin jako takich z lampą nie foci się nigdy). I odbija się we wszystkim na co tylko odbijalnego trafi, szczególnie że plan jest bliski. Dlatego do makro z lampą stosuje się różnego rodzaju rozpraszacze, zasłaniacze lub kombinacje tych dwóch. A najlepiej w ogóle lampy unikać, bo to jednak nie to samo co naturalne światło (taaa... tak sobie gadam... ;).
Szkoda, że nieostry. Chociaż mam wrażenie, że tam na czubku tyłeczka coś jakby... ;))
-
2010/05/17 20:13:43
Próbowałem dziada wlocie uchwycić, inne wyszły całkiem rozmazane, bez lampy było ciemno, spróbowałem inaczej wykadrować, tym razem nie photofiltre, ale sam trzmiel jest za mały, a z kwiatkiem kiepsko bo przepalony, popełniłem podstawowy błąd - widziałem trzmiela i nic po za tym :)
Po katuję Cię jeszcze i dorzucę te przeróbki ;))
-
2010/05/17 21:34:57
Dobre (no, w miarę dobre) zdjęcie makro to z reguły wynik wielu prób, szukania właściwych warunków, odpowiednich ujęć, szczęśliwych trafów - i odważnych owadów, co to byle czego się nie przestraszą. To nie tak jak z widoczkami - patrzysz, focisz, masz. Makrofotografia jest ciężką i niewdzięczną robotą. Obiekty się boją, wiatr wieje, ciemno wszędzie. Do tego wciąż kucać trzeba i nogi człowieka bolą. ;))
Ten szeroki plan nawet jako tako by uszedł, gdyby nie lampa. Ale wykadrowany nieostry trzmiel to przesada. :)
-
2010/05/17 22:07:39
Bez lampy potrzeba sporo słońca, żeby trzmiel w locie nie poruszył się.
Dobrą lampą można sterować siłą błysku, ta co używałem jest bardzo prosta, robiłem na pełnym manualu, metodą prób i błędów.
Trochę zabawy jest tymi zdjęciami, nawet jak wyjdzie ostro to co powinno, to jeszcze długa droga do dobrej kompozycji, dobrać odpowiednie tło :)
Wypatrzyłem zestaw pierścieni makro z przeniesieniem AF i metalowym bagnetem za 280, co pozwala pomyśleć o nich, może zafunduję sobie na imieniny ;)
-
2010/05/17 22:18:15
A roślin to dlaczego z lampą nie powinno się robić?
-
2010/05/18 07:03:38
Flesz generalnie sucks, bo zmienia kolory, prześwietla itp. Nie zawsze można się bez niego obejść, ale zazwyczaj na fotce i rośliny, i skóra ludzka i inne rzeczy dziwnie wyglądają po błysku.
-
2010/05/18 09:06:55
Prześwietlenia można uniknąć, gorzej z odbiciami na błyszczących miejscach, zdecydowanie pogarsza plastykę.
-
2010/05/18 19:05:29
Że tak powiem, tego kwiatu jest pół światu, więc jeśli chce się focić trzmiela (czy cokolwiek innego) w locie, trzeba poczekać na dobrą pogodę. :) Nie ma co zużywać migawki na zdjęcia w kiepskich warunkach. A poza tym proponowałabym zacząć od siedzących nieruchomo much (najlepiej ścierwic, bo duże i mało tchórzliwe), a nie od najtrudniejszych obiektów. ;) Pierwsze zadanie: żeby wyszła ostro i to tam gdzie trzeba, czyli na oczach. Bo owad z nieostrymi oczami nadaje się tylko ad kosz.
A te tam... kompozycje to dopiero później się zaczyna trenować. :)
Rozti, uwierz, naprawdę roślin się z lampą nie foci. Chyba, że ma się naprawdę dobry dyfuzoro-zasłaniacz, ale to masa prób i roboty. Ale nawet wtedy tylko w przypadku, kiedy się naprawdę musi i nie ma innego wyjścia.
Zafunduj sobie ten zestaw, no jasne, cena zachęcająca... i do boju, przez ciernie, pot i łzy. :))
-
2010/05/19 08:55:33
To tylko chęć poznania tematu, a nie że Ci nie wierzę :)
Specjalnie nigdy nie szukałem robali, a takie co mnie zaciekawiły widywałem najczęściej wieczorem, lub w lesie, parę razy żałowałem, że nie mam możliwości zrobienia zdjęcia.
Dzięki za rady :)
-
2010/05/19 18:45:59
Niech będzie. :) Kiedyś też mi się wydawało, że praktycznie nie ma różnicy, a teraz od pierwszego spojrzenia poznaję lampowe fotki i się na ten widok deczko otrząsam. ;)
Jesli po ciemku chcesz robić - tylko dyfuzor. I to mądrze skonstruowany.